Geoturystyka

Wyprawy - Rowerem przez świat

Wyprawa na Rozewie 2009

÷Polska, Rozewie

logo_4krance

Długie przygotowania, obmyślanie trasy, szukanie patronatów medialnych, sponsorów i już wszystko zapięte prawie na ostatni guzik, a tu nagle rozsypuje się grupa. Czyżby półroczna moja praca i przygotowania poszły na marne? Szkoda tyle pracy…

Sebastian_i_PiotrZacząłem intensywne poszukiwania osób chętnych na wyjazd i gdy już myślałem, że nic z tej wyprawy nie będzie nagle odezwał się Piotr. Szybko doszliśmy do porozumienia i przygotowania znów ruszyły pełną parą. Zaplanowany wyjazd przesunął się tylko o tydzień, więc 21.07.2009 r. ruszyliśmy na podbój najdalej wysuniętego punktu na północy Polski.

Pierwszy dzień – kierunek Wieluń i prawie 145 km za nami. Pierwszy nocleg już w woj. łódzkim. Zwiedzania było bardzo mało więc mogliśmy tyle przejechać. Kolejny dzień przywita nas deszczem. Jazda_w_deszczuAle nie zrażamy się tym, w pełni przygotowani do deszczu ruszamy dalej. Dzisiaj kierujemy się w stronę Kalisza. Tutaj zwiedzamy to piękne miasto i jak zawsze uwieczniamy jego wizerunek na zdjęciach. Dzisiaj po 114 km w woj. Wielkopolskim idziemy spać by nabrać sił na następny dzień. Kolejny dzień i kolejne atrakcje. Dzisiaj kierunek Konin. Konin___najstarszy_znak_drogowy_w_PolsceAle zanim tam dojechaliśmy to jeszcze jedliśmy śniadanie przy sklepie w Dzierzbiu, a tam od miłych pań dostaliśmy nie tylko gorącą wodę, ale również herbatę, cukierki i czekolady. W Koninie spotykamy pana Pawła, który opowiada nam o mieście i o tym, co można tutaj zobaczyć. Więc zwiedzamy, kilka zdjęć i jedziemy do Lichenia Starego. Tutaj kąpiel w ciepłej wodzie, później zwiedzania robiącej ogromne wrażenie Bazyliki. Jak zawsze zdjęcia to podstawa naszej wyprawy, więc i tutaj ich nie zabrakło. Dzisiaj po ok. 90 km. jazdy nocujemy w woj. Kujawsko – Pomorskim. Noc minęła pod znakiem deszczu, burzy i silnych wiatrów. Po_burzowej_nocy..Ale namiot da sobie z nimi radę. Dzisiaj jedziemy w kierunku Ciechocinka, ale wcześniej podziwiamy przeprawę promową przez Wisłę w Nieszawie. Później zwiedzamy Ciechocinek wraz z jego atrakcjami. Pełni sił jedziemy jeszcze do Torunia. Tutaj po wieczornej toalecie wychodzimy zwiedzać to piękne miasto – coś wspaniałego.
Następnego dnia jedziemy do Golubia – Dobrzynia, gdzie obowiązkowym punktem jest zamek wraz ze śliczną panoramą miasta. Miła pani kasjerka pilnuje naszych rowerów, a my w tym czasie podziwiamy okolice. Następnym punktem dnia dzisiejszego jest Grudziądz, ale tam nie docieramy. Jednak na obrzeżach miasta nad zalewem w Rudniku znajdujemy nocleg.
Po 102 km. jazdy idziemy spać, bo jutro dzień zaczynamy od zwiedzania Grudziądza. Na rynku w Grudziądzu spotykamy pana Andrzeja, który bardzo chętnie oprowadza nas po tym mieście i zaprowadza w takie miejsca, gdzie na pewno sami nigdy byśmy się nie znaleźli. Po zwiedzaniu jedziemy do Kwidzyna, gdzie pan Andrzej opuszcza nas i wraca do domu. My zjadamy mały obiad i jedziemy do Malborka. Siódmy dzień naszej wyprawy zaczynamy od zwiedzania malborskiego Zamku Krzyżackiego oraz okolicznych kościołów. Następnie Elbląg i jego atrakcje. Pamiątkowe zdjęcie najniższego punktu w Polsce 1,8 m. p.p.m. a następnie kilka zdjęć panoramy miasta z wieży Bramy Targowej. Dzisiejszą noc spędzamy w Zatoce Gdańskiej, a dokładniej w Kątach Rybackich. Następny dzień zaczynamy od wizyty w Obozie Koncentracyjnym Stutthof. Obóz ten robi naprawdę ogromne wrażenie – warto tam
jechać. Później przeprawiamy się promem przez Przekop Wisły szerokości 470 m. Na promie usłyszeliśmy szybką i krótka historię przekopu. Następnie docieramy do Trójmiasta, gdzie nocleg znajdujemy w Sopocie. Gda__ski_NeptunPo przejechaniu prawie 800 km., kolejny dzień w woj. Pomorskim przeznaczamy na zwiedzanie Gdańska, Gdyni, a wieczorem Sopotu. 30.07.2009 r. to dzień, w którym zdobywamy nasz cel – 54°08’ N. RozewieJednak szybko tam dojeżdżamy i postanawiamy zawitać jeszcze na Hel. Droga rowerowa Mierzeją jest całkiem sympatyczna i malownicza z Zatoka Pucką po prawej naszej stronie i Morzem Bałtyckim po lewej. Po drodze pomagamy jeszcze parze osób w załataniu przebitej dętki i jedziemy dalej. Z Helu wracamy do Gdyni tramwajem wodnym, na który musieliśmy wprowadzić rowery bez sakiew ( ale nikt nas o tym wcześniej nie poinformował w kasie). Następnie ja za 70 z a Piotr za 50 z zafundowaliśmy sobie powrót pociągiem pośpiesznym do domu z miejscami „leżącymi” na naszych karimatach na korytarzu przy rowerach – dobrze, że nie musieliśmy jeszcze rozbijać namiotu. Ale nawet to wydarzenia nie zniechęci o nas do myślenia o kolejnych wyprawach, które może już w przyszłym roku… .

Bardziej szczegółowa relacja i więcej zdjęć już wkrótce na www.wyprawy.zafriko.pl

Statystyka
Dystans całkowity 930 km.
Ilość dni jazdy 10 dni
Prędkość max 66,8 km/h
Max dystans dzienny 144,15 km.
Sponsorzy
Ks. Prałat. Stefan Wyporski – Dyrektor Sosnowieckiego Caritas (wspomógł nas finansowo i ofiarował
koszulki używane w czasie wyprawy)
Księgarnia wysyłkowa Pascal (udzieli a rabatu na zakup potrzebnych przewodników i map)
Sklep rowerowy Szumgum (ofiarował dwie sakwy na kierownicę i zestaw naprawczy)
Muzeum Historyczne Miasta Gdańska (bezpłatne zwiedzanie muzeów w mieście Gdańsk)
Apteka Zamkowa 41-200 Sosnowiec Ul Zamkowa 8a (ofiarował a apteczkę z podstawowym
wyposażeniem)
Mgr A. Śliwińska Apteka „Panaceum” s.c. 41-200 Sosnowiec Ul. Kaliska 47 (uzupełniła naszą
apteczkę)
Patronat honorowy:
UM Sosnowca (wyposaży nas w gadżety reklamujące miasto)
Patronat medialny:

logo_geotyrystyki

26

AGH
Akademia Górniczo-Hutnicza
im. Stanisława Staszica
Wydział Geologii, Geofizyki
i Ochrony Środowiska
Katedra Geologii Ogólnej i Geoturystyki
al. Mickiewicza 30,
30-059 Kraków
link: journals.agh.edu.pl/geotour