Geoturystyka

Relacje z podróży - Europa

Archipelag na czeskiej granicy

÷Polska/Czechy, Śląsk Cieszyński

Wprowadzenie

000Cieszyn posiada bardzo bogatą historię i bardzo ciekawą budowę geologiczną. Sztandarowym zabytkiem Cieszyna jest romańska rotunda św. Mikołaja z przełomu XI i XII wieku. Co do geologii, to trudno powiedzieć, jaka skała jest tu najbardziej charakterystyczna, bo miasto to użyczyło swojej nazwy zarówno cieszynitom jak i wapieniom cieszyńskim oraz łupkom cieszyńskim. W mieście jest również najstarsze na ziemiach polskich publicznie dostępne muzeum, teatr i wiele innych atrakcji, o których można wiele poczytać w Internecie i w przewodnikach.  Pewnego letniego dnia znalazłem jednak w tym mieście zakątek, o którym niewiele mówi literatura a i dotrzeć tam niełatwo. Jest on jednak na tyle ciekawy, że postanowiłem podzielić się z czytelnikami swoimi wrażeniami z wycieczki.

Przełom Olzy w Marklowicach 

006Marklowice to północno-zachodnia dzielnica Cieszyna, która do 1977 roku była oddzielną miejscowością. Z centrum miasta prowadzi tam ul. Frysztacka. Po prawej (idąc od centrum) stronie ulicy znajdują się tutejsze tereny chronione rezerwat florystyczny „Kopce” i użytek ekologiczny „Łąki na Kopcach”. Niestety niewiele mogę o nich powiedzieć, bo skręciłem w lewo, w boczną drogę do składnicy złomu. Zrobiłem tak, dlatego że wcześniej przeczytałem w Internecie relację pewnego wędkarza z jesiennych połowów na Olzie. Wśród całej masy szczegółowych informacji o brzanach, kleniach, płociach, okoniach, pstrągach itp. niejako na marginesie znalazłem wzmiankę o przełomie, skalnych półkach i skałach. Opowieści wędkarzy nie są może najbardziej wiarygodnym źródłem informacji, ale po obejrzeniu ortofotomapy doszedłem do wniosku, że coś tam musi być. Teraz chciałem zobaczyć, co? Przed bramą składnicy złomu skręciłem wzdłuż ogrodzenia. Najpierw droga była całkiem wyraźna, potem przeszła w coraz mniej wyraźną ścieżkę aż przez zarośla wyszedłem na brzeg Olzy. W górze rzeki zobaczyłem zaporę-jaz, na czeskim brzegu zabudowania jakiejś fabryki. W dole rzeki widać było kilka skalistych wysepek.  Ruszyłem brzegiem w ich kierunku. Wkrótce znalazłem się na przeciwko tego miniaturowego archipelagu. Zdumiewające, że ten krótki odcinek Olzy wciśnięty pomiędzy czeską fabrykę a polską składnicę złomu i oczyszczalnię ścieków dodatkowo obramowany szosami i liniami kolejowymi po obu stronach zachował tyle naturalnego piękna. Rzeka rozcina w tym miejscu podnóże Beskidów odsłaniając mozaikę cieszyńskich skał.  009Idąc z biegiem rzeki odsłaniają się kolejno cieszynity, wapienie i łupki. Płynąc w poprzek biegu warstw Olza rozcina je w miejscach spękań i szczelin. Część wychodni skalnych pozostaje na brzegu a w korycie rzeki powstały skaliste wysepki zbudowane z tych samych skał.  Nie wchodziłem do wody, więc z brzegu udało mi się zidentyfikować tylko wyspę cieszynitową. W pewnym momencie na jednej z wysepek zauważyłem stojącą czaplę. Niestety odleciała nie pozwalając się sfotografować. Poszedłem dalej w dół rzeki. Gęste zarośla nie tylko utrudniały poruszanie się, ale i zasłaniały widok na rzekę tak, że niewiele mogłem zobaczyć. Kiedy doszedłem do ujścia rowu odprowadzającego oczyszczone ścieki z oczyszczalni okazało się, że jestem na ogrodzonym terenie oczyszczalni. Z pewnymi kłopotami udało mi się jednak wrócić na ulice Frysztacką. Po przejściu około kilometrowego odcinka rzeki byłem wystarczająco zmęczony by z przyjemnością wrócić do Cieszyna na obiad.

Wnioski

1.    Okazuje się, że oprócz parków narodowych, krajobrazowych, rezerwatów itp. nieciekawe otoczenie też może być skuteczną formą ochrony przyrody.
2.    Przedzieranie się w upalny dzień przez nadrzeczne zarośla daje może przedsmak tropikalnej dżungli, ale zwykła ścieżka na brzegu Olzy byłaby nieocenionym udogodnieniem.

26

AGH
Akademia Górniczo-Hutnicza
im. Stanisława Staszica
Wydział Geologii, Geofizyki
i Ochrony Środowiska
Katedra Geologii Ogólnej i Geoturystyki
al. Mickiewicza 30,
30-059 Kraków
link: journals.agh.edu.pl/geotour