Geoturystyka

Relacje z podróży - Europa

Elbrus, informacje praktyczne

÷Rosja, Kaukaz

Informacje  dotyczące spraw przekraczania granicy

1 Do jednorazowego, trwającego do 3 miesięcy od daty wystawienia, wjazdu na obszar Ukrainy, Białorusi i Federacji Rosyjskiej uprawnia pieczątka służbowa "AB". Otrzymuje się ją bezpłatnie i od ręki w Informacji Paszportowej Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Krakowa przy ulicy Św. Sebastiana 11 (przecznica od ul. Józefa Dietla). Podstawą może być: zaproszenie z terenu w/w krajów; voucher z biura turystycznego; lista imienna uczestników z rekomendacjami ośrodka naukowego. Posiadacz pieczątki "AB" jest zwolniony z obowiązku okazywania walut obcych na okres pobytu w trakcie kontroli granicznej. Przekraczając granicę państwową z Ukrainą w Medyce trzeba wykupić obligatoryjne i powszechne ubezpieczenie, jeśli okres pobytu na Ukrainie przekracza jedną dobę. Okres ubezpieczenia wynosi trzy, siedem lub czternaście dni. Koszt trzydniowego ubezpieczenia wynosi 3 USD lub 12 UAH. W razie niewykupienia ubezpieczenia, opłata zostanie pobrana na granicy Ukrainy i Federacji Rosyjskiej. Jeśli krajem docelowym nie jest Ukraina, trzeba poprosić o zaznaczenie na pieczątce ukraińskiej kontroli granicznej adnotacji o tranzycie (o treści: "T-T ROC."). Pieczątka "AB" jest podstawą do wystawienia wizy wyjazdowej z terenu Federacji Rosyjskiej z okresem ważności określonej przez podróżnego. Na przykład, jednomiesięczna wiza wyjazdowa wystawiona z datą 17.07.2000 nakazuje opuszczenie Federacji Rosyjskiej do godziny 24.00 dnia 16.08.2000. Wiza taka kosztuje 4 USD (łapówki).

Informacje dotyczące waluty

Kursy wymiany walut, obowiązujące na terenie Ukrainy w połowie lipca 2000, oraz Rosji i Białorusi w połowie sierpnia 2000.
Za jeden dolar amerykański płacono:

  • do 5,42 UAH (w Kijowie), pomiędzy 5,30 a 5,40 UAH we Lwowie, na dworcu kolejowym we Lwowie kurs 5,30 UAH/USD; w Kijowie na dworcu znacznie niższy: 5,04 UAH/USD.
  • do 27,71 RUR (w Moskwie); 27,50 RUR (w Piatigorsku); 26,00 RUR (w Górskim Pogotowiu Ratunkowym w Shieldzie) i jeszcze niższe kursy przy wymianie drobnych nominałów u przygodnych ludzi.
  • do 986000 BUR (po denominacji 986 BUR) na dworcu w Brześciu nad Bugiem (kurs w oddziałach banków, kantorach i prywatnych osób nie różni się).

2Za jeden złoty polski płacono do 220000 BUR (220 BUR).
Najkorzystniejszą walutą obcą są dolary amerykańskie. Ich wymiana na hrywny ukraińskie nie stwarza, wobec obfitości kantorów we Lwowie, żadnych problemów, niezależnie od nominału. Kupno rubli rosyjskich nastręcza pewne trudności, ale nie jest niemożliwe, nawet w ilości kilkaset rubli na osobę. Trzeba się tylko nieco nachodzić. Kurs wynosi od 0,192 UAH/RUR (w Kijowie) do około 0,200 UAH/RUR (we Lwowie). Po przeliczeniu z najkorzystniejszych kursów daje to nawet 28,22 RUR/USD.
W Piatigorsku znajduje się rozbudowana sieć banków ze stałym kursem 27,50 RUR/USD i wymiana pieniędzy w godzinach ich otwarcia nie stwarza żadnych problemów. Jednakowoż z dworca trzeba podjechać kilka przystanków tramwajem numer 2.
W bazie Elbrus jedyną możliwością wymiany są ratownicy górscy w bazie Shielda. Najkorzystniejszy nominał to 20 USD. Zarówno banknoty o mniejszej, jak i większej wartości lepiej wymieniać w miastach. Można pieniądze spróbować wymienić w Nalcziku.
Zbywające dolary, marki, hrywny, ruble, drobne złotówki w braku innej waluty można w dowolnej ilości, nominale i postaci (banknoty, monety) wymienić w Brześciu nad Bugiem i na przykład za całą wymienioną kwotę kupić 5, 10 lub 20 USD do wymiany w Polsce (996000 BUR/USD).

Informacje dotyczące transportu

Dojazd przez Lwów, Kijów.
Pociąg pospieszny Kraków Główny - Przemyśl Główny 15,65 PLN (połówka, druga klasa); czas przejazdu od trzech godzin w górę.
3 Autobus bezpośredni Kraków-Lwów kosztuje 40,00 PLN.
Z peronów Dworca Głównego w Przemyślu na lewo wychodzi się do miasta (kantory, telefon, apteka, sklepy); na prawo na dworzec autobusowy. Autobusy do Lwowa są zapchane ogromną ilością bagażu podróżnego i załadowanie się tam z plecakami bazowymi i zapasem jedzenia nie jest w praktyce możliwe, tym bardziej, że ich rozkład jazdy nie jest z góry określony i w kierunku Lwowa odjeżdża ten, który akurat przyjedzie z Ukrainy.
Lepiej za dworcem skręcić w prawo na postój busów i dojechać do Medyki za 20 PLN za jeden bus (za 8 osób z całym bagażem wyprawowym).
Jedynym odcinkiem podróży, wymagającym dłuższego pieszego przejścia jest dojście do terminalu odpraw celnych na pieszym przejściu w Medyce i następnie wyjście z niego do granicznej wsi Sziegiń. Zaraz stamtąd (plac za bramą terminalu po drugiej stronie szosy) odjeżdżają busy do Lwowa. Można dogadać się na 20-25 USD za przejazd na dworzec we Lwowie (około dwie godziny jazdy).
4 W sumie transport łączony do Lwowa wynosi około 30 PLN za osobę.
Bilet plackartnyj pociągiem pospiesznym do Kijowa 29,44 UAH (możliwe pewne różnice w cenie i czasie przejazdu w zależności od pociągu, różnice w cenie i czasie przejazdu pomiędzy pociągiem pospiesznym (numery pociągów od 1 do 156) a osobowym nie są duże); czas przejazdu około 10 godzin. Bardzo liczne połączenia.
Bilet plackartnyj Kijów-Piatigorsk około 145 UAH; pociąg Nr. 25; odjazd z Kijowa 16:55; przyjazd do stacji granicznej Iłowałsk 10:00 następnego dnia (czasu kijowskiego: + 1 h); do stacji granicznej Uspienskaja 12:40 (czasu moskiewskiego: + 2 h); do Piatigorska 02:25 kolejnego dnia; czas przejazdu 32h 30'.
Odjazd pociągu powrotnego z Piatigorska 13:42, Uspienskaja przyjazd 1:55; Iłowałsk przyjazd 2:47; Kijów przyjazd 20:18; czas przejazdu 31h 36'
Korzystniejszy jest dojazd przez Moskwę z przynajmniej dwóch względów: nie płaci się w taryfie międzynarodowej (jak przy połączeniu Kijów-Piatigorsk); omija się terytorium Ukrainy i granicę ukraińsko-rosyjską.
Do Terespola dojazd według wyboru, z Terespola do Brześcia pociągi odjeżdżają (w nawiasie godzina przyjazdu do Brześcia, uwzględniająca zmianę czasu); po prawej stronie powroty:
z Terespola: z Brześcia: 2:55 ( 4:41) 7:55 ( 7:08)
8:20 (10:06) 9:00 ( 8:18)
9:35 (11:21) 10:45 (10:03)
10:50 (12:36) 13:07 (12:23)
15:40 (17:26) 16:40 (15:58)
16:10 (17:56) 19:47 (19:05)
22:32 ( 0:18) 22:05 (21:13)
podkreślone pociągi z/do Siedlec (na terenie Polski pospieszne)

oraz para pociągów z/do Czeremchy przez Wysokolitowsk
z Czeremchy: 12:05 (15:35)
z Brześcia: 16:10 (17:24)
cena biletu do Brześcia 5,25 PLN, powrotnego 8,48 PLN (20% ulgi; bilet ważny 4 miesiące; trzeba go podstemplować w kasie międzynarodowej w Brześciu przed powrotem!)
Cena biletu Brześć-Terespol: 1 USD + 1285000 (1285) BUR lub 1 DEM + 1285000 (1285) BUR (część opłaty za przejazd musi być, niezgodnie zresztą z przepisami CIV, wniesiona w opłacie wymienialnej)
Cena przejazdu Brześć-Moskwa Białoruska (1100 km), bilet plackartnyj około 13.000.000 (13000) BUR, czyli około 13 USD.
Pociągi odjeżdżają z Brześcia: z Moskwy:

3:35 (19:40) 10:30 (23:37) 16.06 03.09
7:33 (21:59) 15:13 (5:36)
16:17 (6:52) 15:51 (4:28) 5:13 (5:36)
17:29 (9:10) 22:13 (11:23)
18:30 (10:55) 23:00 (12:52)
21:00 (11:56) 23:55 (13:04)
21:30 (16:13)


W/w pociągi, oprócz zaznaczonego, kursują codziennie. Oprócz tego jest kilka par pociągów, które kursują w niektóre dni, lub w określonych okresach. Nie we wszystkich pociągach są miejsca plackartnyje. Cena przejazdu z Moskwy Białoruskiej do Brześcia Centralnego wyniosła dnia 14 sierpnia w pociągu pospiesznym Nr. 131 (odjazd 23:00) na miejscu plackartnym 514,50 RUR, czyli 18,57 USD, czyli 80,21 PLN.

5 Do Kisłowodska przez Mineralne Wody i Piatigorsk jeżdżą dwa pociągi dziennie z Moskwy: 00:31 pociąg Nr. 27 z Moskwy Kurskiej (przyjazd do Kisłowodska 11:14 następnego dnia) i 22:50 pociąg Nr. 4 z Moskwy Kazańskiej (przyjazd do Kisłowodska 07:00 dwa dni później).
   Pociągi powrotne z Piatigorska odjeżdżają 09:50 (pociąg Nr. 27; przyjazd do Moskwy Kurskiej 20:54 następnego dnia) i 22:50 (pociąg Nr. 3; przyjazd do Moskwy Kazańskiej 06:27 dwa dni później). Przejazd na odcinku Piatigorsk-Moskwa kosztuje: na miejscu plackartnym 340 RUR (12,27 USD; 53,01 PLN); na miejscu kupielnym 570 RUR (20, 57 USD; 88,86 PLN).
Należy zwrócić uwagę, że pociągi te fragment trasy pokonują na terytorium Ukrainy i dwukrotnie przekraczają granicę ukraińsko-rosyjską. Problemy z tym związane nie zostały zbadane. Dotyczy to również pociągów Mineralne Wody-Brześć i Nalczik-Moskwa.
Może się okazać rozsądne rozważenie możliwości przelotu do i z Mineralnych Wód samolotem. Liczne loty każdego dnia. Bilet kosztuje 1685 RUR (60,81 USD; 262,69 PLN); do 25 lat 1120 RUR (40,42 USD; 174,61 PLN). W cenę wliczone opłaty lotniskowe, podatek itp. Limit bagażu 20 kg/osobę; opłata za nadbagaż 5 RUR/kg; za transport bagażu w Mineralnych Wodach 40 RUR, w Moskwie bezpłatnie; waga bagażu podręcznego nie była kontrolowana. Pełne butle gazowe do kuchenek turystycznych brać ze sobą do samolotu, w luku bagażowym wskutek nagłej dekompresji mogą eksplodować!
Z dworca w Mineralnych Wodach odjeżdżają kursowe mikrobusy na lotnisko (bardzo częste kursy); cena przejazdu 3 RUR, za bagaż 3 RUR.
Z lotniska Wnukowo przejazd autobusem 611 (przystanek naprzeciwko wyjścia z dworca lotniczego, po drugiej stronie placu parkingowego) do końcowego przystanku (stacja metra Jugo-Zapadnaja) kosztuje 3 RUR (0,47 PLN) (wliczona opłata za jedną sztukę bagażu); każda sztuka bagażu więcej 3 RUR; długość przejazdu około 20 km; czas uzależniony od zatłoczenia autostrady.
Metro kosztuje 5 RUR (lub 35 RUR za 10 przejazdów) niezależnie od długości trasy i liczby przesiadek. Bilet, niezależnie od rodzaju, stanowi kartonowa karta, którą wsuwa się w bramkę przy wejściu. Po zwrocie karty przez automat należy ją odebrać i wtedy zapali się zielone światło w bramce. Po przejściu, jeśli więcej niż jedna osoba korzysta z jednej karty, należy ją podać następnej osobie. W nocy w Moskwie można próbować zatrzymać dowolny prywatny samochód, przejazd 15-20 RUR (np. za trzy osoby z bagażami).

6Alternatywnie możliwy dojazd bezpośrednio z Brześcia nad Bugiem do Mineralnych Wód z ominięciem Moskwy (wagon w pociągu Nr. 3). Wagon bezpośredni kursuje co drugi dzień.
Pociąg powrotny z Mineralnych Wód odjeżdża 00:24, do Brześcia przyjeżdża 05:08, czas przejazdu 53h 44'.
Możliwy jest też przejazd Moskwa-Nalczik (pociąg Nr. 61). Odjazd z Moskwy Kurskiej 16:56, przyjazd do Nalczika 07:17 dwa dni później; odjazd z Nalczika 16:25, przyjazd do Moskwy Kurskiej 05:35 dwa dni później.
SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE O TRANSPORCIE POCIĄGAMI DALEKOBIEŻNYMI W ROSJI, NA UKRAINIE I NA BIAŁORUSI ORAZ WSZYSTKIMI NA TERENIE POZOSTAŁEJ CZĘŚCI EUROPY MOŻNA OTRZYMAĆ POD ADRESEM: http://bahn.hafas.de/bin/query.exe/en

Pomiędzy Kislowodskiem a Mineralnymi Wodami kursuje pociąg podmiejski (co około pół godziny).
Do początkowego miejsca wyjazdu w góry najlepiej dojechać pociągiem (najszybciej i najtaniej). Pomiędzy Piatigorskiem a Nalczikiem liczne i szybkie autobusy. Z Nalczika odjeżdżają autobusy do Tyrnyauzu. Z Tyrnyauzu kursowe mikrobusy (marszrutki) w górę doliny Baksanu. Dojazd autobusami jest długotrwały, ale tani. Za każdy odcinek od 30 do 50 RUR (+ewentualnie pewna opłata za bagaż). Dojazd bezpośredni od dworca pod bramę wybranej bazy w dolinie jest możliwy za około 70 USD za mikrobus (około 8 osób z bagażami wyprawowymi). Wydaje się, że jest to cena absolutnie do negocjacji; za powrót w cztery osoby z bazy Elbrus do Piatigorska proponowano nam przejazd mikrobusem za 1500 RUR (54,13 USD), do Nalczika za 1000 RUR (36,09 PLN); ostatecznie pojechaliśmy osobową Ładą 1500 za 900 RUR do Piatigorska (32,48 USD, czyli 8,12 USD na osobę).
W Piatigorsku należy z dworca taksówką pojechać na targ, przy którym znajduje się postój busów (od osoby jakieś 15-30 RUR).
Należy wziąć pod uwagę, że po drodze, czy to z Nalczika, czy z Piatigorska mija się dwa posterunki milicji drogowej (posty). O ile post na rondzie w Baksanie powinno minąć się bezproblemowo, o tyle post w dolinie Baksanu przed Tyrnyauzem będzie wymagał wręczenia łapówki przez kierowcę w niemożliwej do określenia z góry wysokości. W stronę gór było to 7 USD za mikrobus, w dół już tylko 30 RUR za samochód. Kwoty te trzeba oczywiście kierowcy zwrócić.
Pomiędzy bazą Elbrus w dolinie Adyl-su a centrum wsi Elbrus odległość wynosi około 5 km. Z Elbrusa do Tyrnyauzu są 44 km, (z Tyrnyauzu do Piatigorska 118 km, do skrzyżowania w Baksanie 62 km). Przejazdy, zarówno stopami jak i marszrutkami, kosztują po uważaniu (od 10 do 30 RUR).
Przejazd z bazy Elbrus pod wyciąg kolejki na Elbrus w Terskolu kosztował 40 RUR od osoby w jedną stronę.
Busy lub taksówki (taksówką może być każdy samochód) stoją przy bazie lub przy budce z chiczinami, trzeba popytać. Można próbować podłączyć się do jakiejś grupy, jadącej gdzieś autobusem, będzie taniej.
Kolejka na Elbrus ma trzy odcinki: za pierwsze dwa: Terskol-Staryj Krugozor (2460m-3000m) i Stary Krugozor-Mir (3010m-3500m) płaci się 100 RUR za bilet powrotny. (Jest to dwuodcinkowy wyciąg kabinowy).
Za ostatni prywatny odcinek (wyciąg krzesełkowy) płaci się 40 RUR w jedną stronę (i jest to w sumie wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo różnica poziomów pomiędzy dolną i górną stacją wyciągu wynosi zaledwie 350 m).

Poniżej orientacyjna mapka terenu:

7

Zakwaterowanie

Fakt, że w Kaukazie można spać, gdzie popadnie, nie znaczy, że wszędzie jest dobrze. W czasie naszego tegorocznego pobytu w dolinie Adyl-su i pod Elbrusem spaliśmy:

  • w bazie Elbrus 2025 m npm (Ukrainskij Miediczesko Naucznyj Centr "Elbrus"); dawnej bazie ukrainskiej, za 26 RUR za osobę za noc.
  • na równej łączce w rzadkim lasku, 50m do kranu z wodą, gorący prysznic 15:00-16:00, lub gdy przyjdzie jakaś grupa.
  • przy wejściu do bazy potok z miejscem do prania. Możliwość zamówienia bani (trzeba samemu ściąć drzewo w lecie, ociosać je, pociąć na kawałki i porąbać na szczapy oraz przygotować banię i posprzątać potem po sobie). Nad łączką stok, będący doskonałą ubikacją. Miejsce na ognisko. Możliwość zostawienia rzeczy w schowku przy wyjściu w góry.
  • 100m od wejścia przy moście na Adyl-Su i skrzyżowaniu z drogą do bazy Dżantugan dwie budki z chiczinami (naleśniki z ziemniakami i serem lub z mięsem), piwem, pierogami z baraniną, szaszłykami, mlekiem skondensowanym, chlebem, wódką i papierosami. Kilka chiczin może zastąpić obiad. {mosimage}
  • 500m w dół baza Shielda. Możliwość wymiany pieniędzy, nabicia butli do Blueta, kupna map, plakatów itp.
  • w Zełenej Gostinicy 2800 m npm, nocleg bezpłatny. Z bazy Elbrus do mostu na Adyl-Su i w prawo. Bitą drogą do bazy Dżantugan (2300 m npm) (1h), stamtąd 2h na Zełeną Gostinicę. Równa i obszerna łąka (terasa zalewowa Adyl-Su; na wszelki wypadek można rozbić się nie w najniższym miejscu). Po prawej stronie w głębi łąki, ze skalnego zbocza, wyprowadzone rurki, którymi ciurka woda do picia (bardzo powoli, po deszczu znacznie szybciej). Brak paliwa na ognisko. Po lewej wysoka morena, za nią duże jezioro lodowcowe, dalej połączone z nim malutkie jeziorko z wodą na tyle przejrzystą i ciepłą, że można się w nim umyć i wykąpać. Dojście, kąpiel i powrót jakieś półtorej godziny. Dobre miejsce na wyjście na Viatau, Gumaczi i plateau Dżantugana (3700 m npm).
  • na Plateau Dżantugana (3700m npm). Wysoka przełęcz pomiędzy Gumaczi, Lekzyrem i Dżantuganem. Bardzo dobre baza do wyjścia na te szczyty, piękny widok na Elbrus. Około 4-6h z Zełenej Gostinicy, najpierw najlepiej prawą moreną (patrząc w górę), potem prawą stroną lodowca za tyczkami na przełęcz Gumaczi Łużną (północny skraj plateau), prześć przez grzędę skalną od lewej strony i iść wzdłuż dużej szczeliny brzeżnej lodowca kawałek w stronę zachodnią (w stronę Lekzyra i Dżantugana). Warunki typowe dla lodowca i wspomnianej wysokości. Nie rozbijać się pod zboczami skalnymi. Bardzo sypią się kamienie!
  • pod przełęczą WCSPS (3200m npm). Jeden z progów doliny, przygowane kamienne murki na namioty. Woda za ścieżką kawałek w dół, około 50m dość obfite źródło. Dobre miejsce do wyjścia na Kurmaczi i Armaczi. Często przychodzą kozice. Podejście wprost w górę na lewo od bazy Dżantugan jest zabójcze, jeśli chodzi o wielkość i długość nachylenia! (około 2h).
  • nad górną stacją ostatniego odcinka kolejki na Elbrus (3870 m npm). Powszechne miejsce do spania, wiele przygotowanych miejsc wśród kamieni, jeśli brak wolnych, trzeba sobie wyrównać. Obok po prawej (patrząc w górę) obfity strumień lodowcowy, nie zamarzający przez całą dobę. Dojście prosto w górę od końcowej stacji wyciągu kabinowego "Mir"; około 45'.
  • na skałach Pastuchowa (4605 m npm). Warunki noclegu analogiczne. Strumyczki na lodowcu płyną jedynie w godzinach około 12:00-18:00. Dojście szlakiem prowadzącym na Elbrus.
  • na sedlowinie Elbrusa (5350 m npm). Dość szerokie i puste plateau lodowe pomiędzy wierzchołkami Elbrusa. Brak szczelin i sypiących się kamieni. Dużo równego miejsca pod namioty. Wyjście na Elbrus zajmuje około 45'. Temperatura w nocy wynosiła około -20°C, w dzień w słońcu około +20°C. 
  • W PRZYPADKU ZŁYCH WARUNKÓW POGODOWYCH WARUNKI NOCLEGU W NIEKTÓRYCH MIEJSCACH MOGĄ SIĘ DRASTYCZNIE POGORSZYĆ.

Zaopatrzenie

1. Żywność
Jest możliwe wzięcie ze sobą z Polski żywności na około cztery tygodnie (być może, że udałoby się na dłuższy okres, prawdopodobnnie zależy to od odporności psychicznej przy pakowaniu plecaka!). Ale do rzeczy. Jeśli kogoś interesuje moja dzienna norma żywieniowa, to poniżej: :)))

  • śniadanie: pasztet w pudełku z tworzywa sztucznego (130 g); 5 kromek chleba (około 1 chleba); 1 litr herbaty bez dodatków (1 torebka);
  • II śniadanie (12.00): 1 czekolada;
  • podwieczorek (14.30): 1 chokofita (50 g); 3 kromki chleba;
  • obiadokolacja (18.30): zupka Winiary/Amino/Knorr; 1 chopped pork (150 g); 1 kuskus (125 g); 1 sos na 500 ml; 1 litr herbaty (1 torebka)
 Jest mi względnie obojętnie, ile dni jem taki zestaw. Zmieniają się oczywiście smaki pasztetów, zupek, sosów i czekolad. Daje to na 4 tygodnie (28 dni): 14 chopped porków (4,2 kg netto); 28 pasztetów (3,64 kg netto); 7 kuskusów (3,5 kg netto); 28 zupek (1,68 kg netto); 7 sosów (0,28 kg netto); 7 chokofitów (1,4 kg netto); 14 czekolad (1,4 kg netto). W sumie 16,1 kg netto.

8 Na miejscu jest możliwe kupno (w nawiasie ceny):
 chleb (5 RUR); woda mineralna 1,5 l (8 RUR); łosoś w puszce 200g (18 RUR); mleko skondensowane 400g (10 RUR); jajka (1,30 RUR/szt); cukier (13 RUR/kg); sól (24 RUR/kg); jogurty Frutis (6 RUR/125g); chałwa (23 RUR/kg); banany (25 RUR/kg); melony (od 10 RUR/szt); owczy ser (35 RUR/kg), piwo (15 RUR), wódka (od 20 do 60 RUR), oprócz tego: mąka, olej, masło, żółty ser, pomidory, jabłka, cytryny, pomarańcze, mleko w kartonach, ciastka, herbatniki, ryby w puszkach, czekolada, przyprawy...
W Elbrusie (wsi) znajdują się bardzo liczne sklepy. Największy i najlepiej zaopatrzony z nich położony jest obok posterunku milicji w osiedlu bloków na lewym orograficznie zboczu doliny (od szosy asfaltowa droga).
Ponadto można kupić: papierosy, baterie paluszki alkaliczne (3 RUR/szt), papier toaletowy (3,5 RUR/szt), mydło (5 RUR/szt), szampon w saszetkach (3 RUR/szt) i w butelce, żarówki do baterii, filmy (Konica 36/135 200 60RUR)

  2. Materiały eksploatacyjne
Zapas baterii do czołówki; butle do maszynek turystycznych (5 butli CV 470 na 2 osoby); chusteczki higieniczne (10 op.); impregnat do butów; plusz do wody (2*20 tabl.); zapałki, zapalniczki; długopisy; klej natychmiastowy (sprawdza się 10 min. Poxipol); igła z nitką; filmy do aparatu; emulsja do opalania z filtrem (większy zapas), szminka do ust;

  3. Wyposażenie wysokogórskie
Uprząż biodrowa, uprząż piersiowa (opcja użyteczna w wypadku wędrówki po lodowcu ze szczelinami); lina 50m na 4 osoby (może być statyczna); kask (najlepiej wspinaczkowy); buty na wibramie (skorupy niekonieczne); czekan, raki, kijki (jak ktoś lubi), trzy karabinki zakręcane (możliwie duże!), ósemka zjazdowa (lub kubek, płytka�), małpa (puanieta), śruby lodowe (do zakładania stanowisk na lodowcu, do przykręcania namiotu), szable śnieżne (jeśli ktoś ma, idealne do mocowania namiotu na śniegu lub firnie), 3 m taśmy, 5 m sznurka na prusiki, na przywiązanie czekana itd.

  4. Inne
Użyteczny jest mały plecak lub plecaczek (na rzeczy podręczne w podróży, na zakupy). Przy ocenie liczby butli do maszynek trzeba pamiętać, że powyżej 4000 m gaz schodzi bardzo szybko (butla CV 470 na dwie osoby w ciągu 3 dni).

Fragmenty dziennika

9Wszystko zaczęło się od tego, że pewnego dnia koleżanka mimochodem wspomniała, że jej znajomy mówił coś o planach wyjazdu w Kaukaz. Pomarzyliśmy wtedy jak to byłoby fajnie znaleźć się w takim miejscu i na tym sprawa przycichła, jako że było to jeszcze w zimie i nie planowałem wtedy jeszcze nic na wakacje.
Gdy nadszedł czas bardziej wiosenny i nie było już tak łatwo wysiedzieć w domu, jak w zimie głowę zaczęły coraz częściej zaprzątać plany wakacyjne. Trzeba było coś dobrze zaplanować. Przecież długie, studenckie wakacje powinny zaowocować jakąś niezapomnianą wyprawą. Jako, że najwspanialsze są wyprawy w nieznane i najlepiej dodatkowo tam gdzie nie ma dużo ludzi, wstępnie plan zakładał daleki rejs. Z tego jednak nic nie wyszło i wtedy powróciło wspomnienie dawno odbytej rozmowy, więc któregoś wieczoru wpadłem do siedziby Krakowskiego Klubu Miłośników Gór, gdzie miał rezydować Cyklop - człowiek który sam jeszcze o tym niewiele wiedząc nosił w sobie świetny plan...

Grzegorz Dubin


Wyjazd w Kaukaz, jak to bywa z poważnymi wyprawami, rodził się w bólach, aczkolwiek stosunkowo lekkich. Na początku był pomysł, rzucony przy okazji przez mojego dobrego kolegę Igora, nomen omen Karabina (co może się przydać na Wschodzie). Pomysł, jak to pomysł, dojrzewał. Nieśmiało zacząłem go propagować. I oto, niespodziewanie, zaczęła się formować dość duża grupa chętnych, wbrew kąśliwym uwagom, wypowiadanym przez niektórych, że wyjazd ten będzie straszliwą kaszaną.
Rzecz jasna, przygotowania, ustalenia krążące pocztą elektroniczną pomiędzy Polską i Ukrainą (Igor jest lwowiakiem), zmiany terminów, kupno biletów i tym podobne sprawy były troszkę stresujące, lecz na szczęście pewnej długiej nocy u mnie w domu, kiedy zebrali się przedstawiciele wszystkich jadących grup, w tym Igor, wszystko zostało ustalone (pamiętam szczególnie Grześka, kiedy długo zastanawiał się, czy jechać w Kaukaz, czy na kajaki; była to chwila przerażająca, lecz rozsądek zwyciężył).
Po ustaleniu ostatecznego terminu wyjazdu na 15 lipca ze Lwowa, trzeba było jeszcze tylko załatwić pieczątki "AB", skompletować sprzęt, kupić jedzenie i w drogę. Na szczęście nie były to problemy nie do przeskoczenia. Trochę się tylko zdziwiłem, kiedy wydało mi się, że kompletnie spakowany plecak waży mniej, niż w czasie wyjazdu do Mongolii. Ale niestety było to złudzenie. Poczułem to, idąc do przystanku i mając jeszcze drugi plecak założony z przodu na piersi.
Potem nastąpił dzień I: 15 lipca 2000. Na Dworcu Głównym w Krakowie zebrała się nasza krakowska czwórka: Małgosia, Grzesiek, Michał (czyli Borzoj) i ja. Z głębi peronu, z lekka zataczając się z ciężaru i niewyspania, dotarła czwórka z Bielska: Agnieszka, Robert, Tomek i Paweł. Władowaliśmy się do pociągu do Przemyśla.

10 W Przemyślu długie, puste perony i nasze wielkie plecaki (i przede wszystkim wielka ruska torba z jedzeniem Grześka i Borzoja!). Nie chciało nam się z tymi ciężarami przejść chociaż 50m. Ale niestety trzeba było dojść chociaż do postoju busów. Wcześniej były długie dyskusje, jak dojechać do Lwowa, w obliczu tego, że nie wiedzieliśmy, czy Igor czeka na nas na granicy, czy nie. Ostatecznie wybraliśmy opcję najprostszą, najtańszą i niestety wymagającą długiego spaceru od miejsca, gdzie wysadził nas bus w Medyce do terminalu pieszego przejścia i stamtąd do Sziegini. Mimo wyczerpania stargowali?my bus do Lwowa do 22 USD. Na dworcu we Lwowie poczułem się wreszcie u celu mordęgi. Miejsce owo znajome napełniło mnie otuchą. Zadzwoniliśmy stamtąd do Igora, wymieniliśmy dolary na ruble i troszeczkę odetchnęliśmy na mieście. Niestety okazało się, że wskutek traumatyzujących przeżyć zeszłego tygodnia (wypadek z dachowaniem, strata paszportu) Igor nie kupił jeszcze biletów do Kijowa i musiały one kosztować 23 złote (i tak nie tak dużo). Było, nie bło, umieściliśmy się w wagonie plackartnym pociągu pospiesznego i jazda, panie gazda. W poci?gu było marnie z wodą. Zmarniało na Ukrainie.
Dzień II: 16 lipca 2000. O 7:35 byliśmy w Kijowie. Pierwsze, co zrobiliśmy, to przenieśliśmy nasze wielkie wory (największy z nich, to 80kg wór z konserwami i kotłem Ukraińców) na peron, z którego miał odjeżdżać pociąg do Kisłowodska. Następnie jeden z czwórki Ukraińców (byli Igor, Nazar, Sulamija i Marta) został pilnować betów, a reszta z Igorem poszła zwiedzć Kijów. Kijów jak Kijów, nie warto tam jechać specjalnie na zwiedzanie. Ot, cerkwie i kościoły, świeżo odremontowane i tyle. Niestety. Po powrocie na dworzec okazało się, że wory trzeba przenieść, bo przewidziany peron uległ zmianie. I znów władowaliśmyię do pociągu. Na szczęście wszystko w miarę się pomieściło.
Dzień III: 17 lipca 2000. Jedziemy. Jest straszliwie upalna pogoda...

11Dzień IV: 18 lipca 2000. O 2:25 wysiadamy w Piatigorsku. Nastrój realizmu magicznego: Ciemna noc, ciemne, puste perony, wielki, pusty plac przed budynkiem dworca, pomnik Lenina. A na dworcu pełną parą idzie dyskoteka. Siedliśmy na tym placu, a chłopcy lwowiacy zaczęli załatwiać transport. Po niedługim czasie część grupy (pięć osób) pojechało autobusem z ekipą z Kijowa. My zaś siedzieliśmy. Na szczęście Igor sprowadził dwie taksówki, które za 3 zł od osoby powiozły nas przez uśpione miasto (mieliśmy je jeszcze zobaczyć z Małgosią w pełni dnia) hen daleko na postój busów. Zaczęły się targi, od kwot zupełnie abstrakcyjnych do 70 SD za siedem osób. Bus był nowy i porządny, miał nawet jeszcze nie ściągniętą folię z siedzeń. Tak więc minęliśmy owe piatigorskie pięć gór, i na rondzie w Baksanie wjechaliśmy w dolinę tej rwącej i szerokiej rzeki. Widoki zmieniały się jak w kalejdoskopie. Najpierw postrzępione pagórki, potem długie, wulkaniczne granie, a na końcu zbocza tak wysokie, że ich zwieńczeń nie było już widać. Około dziewiątej znaleźliśmy się w dolinie Adyl-Su w bazie Elbrus. Bardzo miłe miejsce, sypiące się co prawda, ale wciąż jako tako utrzymane...

Bartosz Trzewik "Cyklop"

26

AGH
Akademia Górniczo-Hutnicza
im. Stanisława Staszica
Wydział Geologii, Geofizyki
i Ochrony Środowiska
Katedra Geologii Ogólnej i Geoturystyki
al. Mickiewicza 30,
30-059 Kraków
link: journals.agh.edu.pl/geotour