Geoturystyka

Relacje z podróży - Europa

Pustynia Błędowska - pustynia w niedzielę

÷Polska, Wyżyna Śląska

40Czasem zdarza się taka niedziela kiedy czujemy, że chciałoby się wyrwać gdzieś. Poza miasto. Najlepiej zaszyć w jakieś głuszy, na totalnym pustkowiu, odpocząć od pracy, z dala od sąsiadów, rodziny, sprzątania, komputera, sesji, kaca i ogólnie - cywilizacji. Gdzieś, gdzie można się wyluzować i wziąć oddech od codzienności.

Właśnie podczas takiego weekendu wpadła mi w ręce książka z serii Przyroda Polska pt."Pustynia Błędowska - fenomen polskiego krajobrazu" autorstwa T. Szczypka, S. Witka, A. Czyloka, O. Rahmonowa, J. Wacha. "Pustynia? Pod Krakowem? Jakiś żart!" pomyślałam sobie. Jednak zdjęcia z przewodnika pokazywały typowe horyzonty pustynne, dużo piasku, suche krzaki. Brakowało tylko wielbłądów i Arabów. Pomyślałam, że warto się tam wybrać i zobaczyć na własne oczy morze piasku. I choćby dlatego, żeby opowiedzieć znajomym, że było się na jedynej w Polsce pustyni!

Dojazd nie jest zbyt skomplikowany. Aby trafić od strony Krakowa do pustyni należy kierować się na Olkusz i tam skręcić do miejscowości Klucze i Chechła. Od strony Katowic kierujemy się w stronę Sosnowca, Olkusza a tu jak wyżej. Jazda samochodem zabiera ok.2h. Warto też zabrać przyjaciół, bo wiadomo- w kupie raźniej.

Geneza i powstanie pustyni

41 Pustynia Błędowska nie jest naturalnym tworem przyrody, jak np. Sahara w Afryce. Teren ów leży w obrębie Jury Krakowsko - Częstochowskiej, w dawnym korycie rzeki, wyrzeźbionym w czwartorzędzie w wapieniach i dolomitach. W czasie pojawiających się na tych terenach zlodowaceń, dolina została zasypana przez żwiry i piaski. Powstał wówczas rozległy, nizinny teren o krajobrazie pustyni. Jednak w ciągu kolejnych tysiącleci klimat się zmienił i w rezultacie obszar ten pokrył się pięknym, zielonym lasem. Taki stan rzeczy trwał, dopóki w holocenie nie zjawili się na tych terenach nas przodkowie ze średniowiecza.

Jak donosi historia, w XIII w. powstał w pobliskim Olkuszu znaczny ośrodek hutniczo - górniczy. Zapotrzebowanie drewna na opał do pieców spowodowało masową wycinkę drzew na terenie dzisiejszej pustyni. "Wygolenie" sporego kawałka terenu naruszyło równowagę istniejącego ekosystemu i doprowadziło w efekcie do obumarcia poszycia leśnego i w rezultacie zatrzymania regeneracji lasu. Dzięki temu odsłoniły się podścielające polodowcowe piaski i żwiry. Na płaskim terenie rozhulał się wiatr. Przenosząc piasek budował wydmy. Teren ponownie stał się pustynny i trwałby tak do dziś, gdyby znowu nie ludzie...

Pustynia Błędowska dziś

42Zjawiliśmy się na miejscu nastawieni na zobaczenie polskiej Sahary albo Gobi. Trochę dziwiliśmy się spacerując ścieżką przez gęsty, zielony las.
O tym, że dotarliśmy do pustyni zorientowaliśmy się po tym, że zaczęliśmy grzęznąć w brązowym piasku. Zmienił się też gatunek drzew: dębów, klonów, olch na brzozy i iglaste sosny. Drzewa rosły bardzo gęsto i zasłaniały w zasadzie cały widok ze wzgórza, na którym się znajdowaliśmy. Czy na pustyni tak bywa...

W miarę jak zagłębialiśmy się w teren drzewa się przerzedzały, a piasek pod nogami stawał się jasno- brązowy. Był całkiem inny od plażowego. Sprawiał wrażenie szorstkiego i kolor miał zdecydowanie ciemniejszy. Choć był maj, słońce na pustyni paliło mocno. Piasek był gorący, ale 'fajnie' chodziło się na bosaka. Nasz pies rozpaczliwie szukał cienia i chował się pod każdym drzewem.

Wzdłuż trasy, jaką wytyczały ślady kół jakiegoś auta, widać było zarastające partie piasku. Często występowały krzaki, wysokie na metr, sprawiające wrażenie zasuszonych. To gatunek wierzby, która dostosowała się do piaszczystych warunków. Oprócz niej nierzadko widywało się sosny. Na pustyni Błędowskiej amplituda opadów jest taka, jak w całym regionie i nie ma tu odstępstwa (jest przy tym 35 razy wyższa niż na Saharze). Pomimo to wydawało się nam, że rośliny są suche - może to była fata - morgana?

43Częstym widokiem były niewysokie 'wydmy', porośnięte jakimiś trawami lub młodymi sosnami. To pagórki fitogeniczne, tworzą się na skutek zatrzymywania piasku na wystających korzeniach, pędach czy gałązkach. Jest to jeden z przejawów działalności deflacyjnej wiatru. Innymi są często spotykane ripplemarki, czyli zmarszczki na piasku powstałe podczas transportu ziaren oraz bruk deflacyjny - drobne kamyczki i żwir, które zostały po wywianiu przez wiatr drobniejszych frakcji. Oczywiście nie zapominajmy o niewielkich wydmach, utrwalonych przez roślinność.

Szybko się nam znudziła taka wędrówka, więc postanowiliśmy zejść z trasy. [Trzeba tu zaznaczyć, że jesteśmy ludźmi pełnoletnimi, profesjonalnymi traperami, obytymi w dzikich odstępach. Nie namawiamy tu do takich wyczynów dzieci, osób niepełnoletnich bez opieki dorosłych i nietrzeźwych.] Do dziś nie jesteśmy pewni czy wolno schodzić ze szlaku w tym miejscu, ale żadnych znaków zakazu nie widzieliśmy. Postanowiliśmy się kierować na wieże obserwacyjną, która znajdowała się na wzgórzu Czubatka (G. Jałowce). Kiedy zeszliśmy ze ścieżki teren okazał się gęsto porośnięty - głównie sosną i wierzbą. Baaaaaardzo łatwo było się zgubić. Pomiędzy drzewami można było znaleźć ciekawe okazy bylin i porostów oraz spotkać jaszczurki. Natknęliśmy też się na różnego rodzaju odpady militarne w postaci łusek i zardzewiałe części 'czegoś' - może czołgu... Pustynia Błędowska pełniła kiedyś rolę poligonu wojskowego. Podobno tu ćwiczyły oddziały Africa Korps pod dowództwem gen. Rommla. Ta wiadomość napawała nas niepokojem, nie chcieliśmy się natknąć na jakieś zapomniane niewypały. Jednak szybko o tym zapomnieliśmy, ponieważ odkryliśmy, że rosną tu grzyby! Piękne maślaczki! Nie ma wody na pustyni, a grzyby rosną! To się nazywa ewenement.

44Kiedy zaczęliśmy się wdrapywać na wzgórze, spostrzegliśmy, iż stąpamy już po jasno - szarych wapieniach jurajskich. Chcąc nie chcąc znaleźliśmy fragmenty amonitów i gąbek. To skamieniałości charakterystyczne dla jurajskich wapieni.

Z tego wzgórza rozpościerała się fajna panorama na okolicę. Nie ukazywała niestety piasków pustyni, lecz widok na las, który ją zarósł. Szkoda. Ale kto wie jak nasze pokolenie wpłynie na ten teren. Ja bym proponowała zregenerować pustynny krajobraz, gdyż jest to atrakcja geoturystyczna, której Europa na pewno nie ma - z wyjątkiem pustyni w Almerii (patrz komentarze).

panorama1

26

AGH
Akademia Górniczo-Hutnicza
im. Stanisława Staszica
Wydział Geologii, Geofizyki
i Ochrony Środowiska
Katedra Geologii Ogólnej i Geoturystyki
al. Mickiewicza 30,
30-059 Kraków
link: journals.agh.edu.pl/geotour