Relacje z podróży - Australia i oceania
Wielka Rafa Koralowa - nurkowanie na rafie
Piotr Chwil 2004-12-20 Galeria
÷Australia, Morze Koralowe
Kolejna wyprawa, odbyła się Autostopem w Towarzystwie Pawła Gudeja, kilka miesięcy później na Północ Australii. Przez kilka miesięcy wytężonej pracy w Sydney udało nam się zdać egzamin licencyjny na nurkowanie "Padi - Open Water", dlatego też celem naszej wyprawy było dotarcie do Wielkiej Rafy Koralowej, do miejscowości Carns w stanie Queensland. Dostęp do rafy jest z stamtąd chyba najdogodniejszy, dystans między rafą a wybrzeżem zmniejsza się tu do 5 godz. najwolniejszym z możliwych kutrów.
Generalnie najlepszym sposobem podróżowania jest
podobnie jak w Ameryce Płn. kupno samochodu w kilka osób, objechanie jej
wszerz i wzdłuż, a na końcu sprzedaż tegoż samochodu. Odpowiedni typ
samochodu służyć może zawsze za sypialnie. Ewentualnie zawsze zostaje
auto-stop, co nie jest trudna sprawą. Czasami jednak mały ruch nawet na
głównych drogach powoduje, iż można spędzić przy drodze kilka godzin.
Największym atutem takiego podróżowania jest poznawanie miejscowych
ludzi i słuchanie opowieści o mijanych miejscach, których w żadnym
przewodniku się nie znajdzie. Ze wszystkich podróży, jakie odbyłem
autostopem po różnych kontynentach, wnioskuje, iż autostopowiczów
zabierają zawsze niezwykle ciekawi ludzie. Niejednokrotnie zaskakują
swoją gościnnością, proponując nocleg, grilla etc... Najwięcej trudności
jak wszędzie na świecie nastręcza wydostanie się z dużego miasta - z
Sydney. (Przynależne do miasta dzielnice mają w przebiegu N-S prawie 100
km) najlepiej jest skorzystać z pociągu lub autobusu i wyjechać za
miasto np. do New Castle, a stamtąd im wyżej na północ tym łatwiej.
Jeżeli ma się szczęście można złapać 29 tonowego "Maca" z trzema
przyczepami i kierowcą piszącym smsy podczas jazdy, zjeżdżającego z
lewego pasa, z którym można zrobić 1000 - 2000 km.
Spośród wielu wspaniałych miejsc, które udało nam się zobaczyć na szczególną uwagę zasługują:
Bayron Bay
Malownicza miejscowość na granicy stanów New South Wales i Queenslad.
Urzekająca spokojem, wdziękiem i pięknem natury, oraz bezludnymi
plażami. Szczególnie piękna jest trasa na szczyt wzniesienia latarni
morskiej z której rozpościerają się niesamowite widoki.
Frazer Island
Usytuowana tuż na wschód od Harvey bay. Z miejscowości tej najdogodniej
jest się dostać na wyspę za pośrednictwem promu. Kilka razy w roku
przepływają tamtędy niewielkie stada Humbaków i jeżeli ma się szczęście
można je z promu dostrzec. Wyspa otrzymała swoją nazwę po wraku statku
Elizea Frazer. Wspaniała, subtropikalna wyspa posiadająca dziewicze
jeziora i tropikalne lasy, niekończące się rajskie plaże, wydmy,
kolorowe klify i krystalicznie czyste strumienie. Frazer Island jest 125
km długa i zajmuje obszar ponad 160 000 hektarów. Teren uformowany
podczas epoki zlodowaceń, kiedy to przeważające wiatry transportowały
olbrzymie ilości piasku z obszaru Nowej Południowej Walii, deponując je
wzdłuż wybrzeża, Queensland formując wyspę. W kruchym ekosystemie lasów
deszczowych wyspy, występują rzadkie gatunki sosen, palm i paproci ze
względu na rozmiary zaliczanych do największych na świecie.
Znajduje się tu kilka zadziwiających szlaków prowadzących przez
obszary, które umożliwiają turyście docenienie piękno natury, tak hojnie
obdarowywującej wyspę Frazer. Istnieje tu kilkanaście jezior, z których
każde ma unikalny charakter. Od jezior zabarwionych na czerwono po
jezioro o wodzie krystalicznie czystej, w których kąpiel zostaje
niezapomnianym przeżyciem.
Na wyspie znajduje się ponad 200
gatunków ptaków, ssaków, torbaczy, węży oraz gadów:, żółwi i nietoperzy.
Frazer Island jest częścią Parku "The Great Sandy Region", połowę wyspy
stanowi park narodowy. System wydm Regionu Wielkich Piasków (Great
Sandy Region), które obejmują Wyspie Frazer należą do najstarszych na
świecie, datuje się je na więcej niż 30 000 lat. Wzdłuż wybrzeża
oceanicznego wydmy przybierają kształty o rzeźbiarskim charakterze, stąd
też pochodzą ich nazwy np. "Katedra" czy "Pinakiel". Istnieją 72 różne
barwy piasku. Najpiękniejszą barwę można obserwować wzdłuż 35 km
ciągnącej się plaży "ocean beach" na płn. od doliny Szczęśliwości.
Magnetic Island
Magnetic
Island - jest położona 8 km od Townsville - 20 min promem. Wyspa ma
charakter tropikalny. Spokojna, odludniona wyspa o naturalnie czystym
pięknie, odosobnionego tropiku.
Wyspa została odkryta przez
kapitana Cook'a, który nazwał ją "Magnetical Island" ponieważ wierzył,
iż rudy znajdujące się na wyspie powodują "wariacje" kompasu. Dociekania
Kpt. Cook'a były jednak bezpodstawne, gdyż jak dowodzą późniejsze
testy, nie ma magnetycznych właściwości w zdecydowanej większości
granitowych bloków.
Istnieje 24 km ścieżek turystycznych
prowadzących przez Park z niesamowitymi punktami widokowymi. Większa
połowa wyspy to park narodowy zajmujący 5,184 hektary z najwyższą górą
mierzącą 497 m. Krajobraz ogromnych bloków granitowych jest łagodzony
przez wysokie drzewa sosnowe, las eukaliptusowy i gdzieniegdzie małe
skrawki lasów deszczowych. Ze względu na kontakt blokowisk skalnych z
morzem istnieje wiele małych plaż, do których dostać się można poprzez
wspinaczkę po blokach, a nawet tylko łodzią. Kpt. Cook opłynął wyspę, w
dniu 6 czerwca 1770 r.
Wschodnia strona wyspy jest
zagospodarowana. Na obszar ten składają się: Zatoka Horseshoe - do
której dobija prom, Arcadia, Nelly Bay i Picnic Bay; Wybrzeże Whitsunday
jak i wyspy tego regionu są wyjątkowymi miejscami w Australii. Stanowią
środek wybrzeża stanu Queensland.
Miejscem, od którego
zaczynamy wyprawę po wyspach jest Airlie Beach. Jest to miejsce gdzie
trzeba spędzić co najmniej cały dzień. Jest tam mnóstwo ciekawych miejsc
i miła turystyczno-wypoczynkowa atmosfera.
Zespół wysp
Whitsundays jest zlokalizowany na północ od Brisbane ok. 20000 km na
płn. Od Sydney. Tworzy go ok. 100 wysp, z których większość wchodzi w
skład parku narodowego. Około 12 stanowi infrastrukturę turystyczną tego
obszaru.
Jeżeli przeznacza się tylko 1 dzień na zwiedzanie wysp
to wyspa Hamiltona, najczęściej wybieraną wyspą przez turystów, jest
godna polecenia. Posiada największy ośrodek wypoczynkowy spośród wysp, a
co za tym idzie, ma szeroki wachlarz ciekawych rzeczy, które można na
niej zrobić. My zwiedziliśmy wyspę "Long Island", zaliczając
kilkugodzinną wycieczkę przez jej busz, oraz kąpiel w basenie kurortu
"Crocodile Club" - jedynego na tej wyspie.
Cairns
Po przebyciu 3 tys. km dotarliśmy w końcu do Cairns, skąd udaliśmy się
na nurkowanie na Wielkiej Rafie Koralowej i gdzie skoczyliśmy z "Bungy".
Na uwagę zasługuje również farma krokodyli, znajdująca się w miejscowości Inisfall, bardzo blisko Cairns.
Wielka Rafa Koralowa
Wielka
Bariera Koralowa (ang. Great Barrier Reef) to największa na świecie
rafa koralowa, położona u wybrzeży Australii. Jest to wyjątkowy,
największy na Ziemi wytwór organizmów żywych, widoczny nawet z kosmosu
(jako biała smuga na tle błękitnego oceanu). Od 26 października 1981
roku, jako park morski (Great Barrier Reef Marine Park), objęta ochroną,
wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego
UNESCO. Powierzchnia parku, chronionego przez UNESCO, rozciąga się na
obszarze 346 000 km2 (Morze Koralowe, Wielka Rafa Koralowa oraz lasy
tropikalne Queensland).
Na rafę płynęliśmy prawie 5 godz.
wybierając najtańszą z możliwych łodzi. Jak się okazało korzyści z
płynącego powoli, starego kutra są znacznie większe niż przejażdżka
wielkim, super szybkim statkiem, zabierającym na pokład ok. 40-tu ludzi.
W miarę oddalania się od brzegu można zaobserwować jak zmienia się
kolor wody z błękitnego po atramentowy.
Ze względu na posiadane
licencje nurkowe, mogliśmy samowolnie zanurzyć się w otchłani tego jakże
innego świata. Wrażenia są tak niesamowite, że tlen, który normalnie
starcza na prawie godzinę nurkowania zużywa się 70% szybciej. Ryby przez
maskę widziane są o 25% większe, a niektóre z nich są prawdziwymi
olbrzymami np. "Big month fish", która okazuje się być rybą bardzo
przyjacielską. Gdy wystawi się do niej dłoń ugiętą pod kątem prostym do
ramienia to podpłynie i "pocałuje" - dotykając dłoń swoimi wargami.
Niesamowite wrażenie robią też obecne na rafie olbrzymie żółwie.
Pod
wodą niejednokrotnie może pojawić się też rekin, niewiadomo, kiedy,
niewiadomo skąd i zanim przejdzie nas dreszcz rekina już nie ma.
Żarłacze białe raczej nie występują na rafie, a rekiny miejscowe są
zwykle mniejsze jak np. gray nurse shark, nie atakujące ludzi.
Podczas nurkowania ważne jest, aby nurkować w parach, wzajemnie przypominając sobie o kontroli przyrządów i przestrzegania wszystkich zasad bezpiecznego nurkowania, gdyż pod wpływem fascynacji łatwo można wejść w stan narkozy azotowej, która przypomina stan upojenia alkoholowego i która może doprowadzić do zguby. Płynąc na rafę słyszałem historię, że zdarzył się taki przypadek, iż pewien nurek pod wpływem tego stanu próbował podać rybie ustnik z tlenem.

Relacje z podróży 
