Relacje z podróży - Ameryka południowa
Peru - wybrane obiekty geoturystyczne w rejonie kanionu Colca
Sławomir Bębenek 2006-04-22
÷Peru, Kanion Colca
Wstęp
Obiekty geoturystyczne cieszą się ogromną popularnością na całym
świecie. Corocznie odnotowuje się wzrost liczby odwiedzających je
turystów. W kręgu zainteresowań są zarówno potężne wulkany, huczące
wodospady, jak i tajemnicze jaskinie czy rozmaicie uformowane skały.
Miejsca te wywołują podziw, a nierzadko przerażenie. Jednak ich wspólną
cechą jest, że zawsze fascynują. Sukces tych obiektów wynika przede
wszystkim z ich walorów estetycznych, naukowych oraz kulturowych. To
dzięki temu wzbudzają entuzjazm i niezatarte wspomnienia.
Usytuowany w południowym Peru kanion Colca oraz wprowadzająca do niego
dolina (Valle del Colca), niewątpliwie do takich obiektów należą. Są to
miejsca, gdzie fantazja styka się z rzeczywistością. Miejsca, w którym
człowiek zdaje sobie sprawę, jakim "architektem" potrafi być natura.
Położenie

Dolina
rzeki Colca leży w prowincji Caylloma, ponad 100 km na NNW od miasta
Arequipa. Jej położenie doskonale wyznaczają otaczające szczyty
wulkaniczne - nevados. Od północy są to Mismi (5597 m), Cutiti (5063
m), Bomboya (5200 m), zaś od południa Hualca Hualca (6025 m), Sabancaya
(5976 m), Ampato (6310 m) oraz Ananta (5100 m). Dno doliny leży na
wysokości 3200-3400m n.p.m. i gdzie tylko się dało zostało
przekształcone w malownicze tarasy uprawnych poletek. Tu skupiły się
wioski i miasteczka z kościołami pamiętającymi kolonizację w XVI-XVII
wieku Od zachodu dolina zwęża się i łączy z najgłębszym na świecie
kanionem Colca.
Za początek kanionu uważa się taras skalny Cruz del
Condor. Ściany osiągają tu wysokość ponad 1100 m. Dalej przez 120 km
kanion kieruje się łukiem na SW i dociera do swej najgłębszej części,
3232 m pod niższą (!) krawędzią. Od północy, na wysokości wioski Canco,
północna ściana kanionu obniża się i łączy z Doliną Wulkanów. Za koniec
kanionu przyjmuje się miejsce połączenia rzeki Colca i rzeki Andamayo,
około 900m n.p.m.
Rzeka Colca liczy ponad 380 km długości. Swoje
źródła ma na zboczu ośnieżonego szczytu Yanasalla (4886m n.p.m.)
(Penaherrera, 1969), niewielkimi łukami przepływa przez dolinę tworząc
wąwozy, a następnie przenika do kanionu. Po drodze łączy się z górskimi
rzekami Cusca, Huambo, Mamacocha, Ayo oraz Capiza. Nim wpłynie do
Pacyfiku dwukrotnie zmienia nazwę, na Majes i Camana.
Dolina Colca
Dolina rzeki Colca powstała prawdopodobnie w plejstocenie lub nieco
wcześniej. Zbocza doliny osiągają wysokość 4100m n.p.m. w najwyższych
strefach i opadają do 3300m n.p.m. W górnej części, niedaleko Chivay
erozja sięga 800 m (Sandor, 1992). Dno doliny wypełniają aluwia i
koluwia materiału wulkanicznego, na którym szybko powstają urodzajne
gleby (Sandor, 1986). Obfitość wody zapewnia dobre plony, którymi w
czasach imperium Inków słynęła dolina (Gutiérrez, Esteraz, Málaga,
1986). Całość porasta zróżnicowana flora, do której należą eukaliptusy,
sosny, topole, krzewy, trawy i około 30 gatunków kaktusów.
Mimo, że dolina Colca leży w najbardziej sejsmicznym obszarze Peru, od
wieków była zasiedlona. Bliskość rzeki i żyzność gleb brały górę nad
zagrożeniami ze strony przyrody. Dowodem prastarej egzystencji są
doskonale zachowane ryciny w jaskiniach i narzędzia codziennego użytku,
szczególnie ostrza i groty. Te ostatnie przeważnie wykonane są ze szkła
wulkanicznego (obsydianu), produktu erupcji wulkanicznych. Na
późniejszy wizerunek doliny ogromny wpływ wywarł dekret Reducciones,
wydany w XVI wieku przez wicekróla Toledo (Manrique, 1985). Narzucano w
nim rozproszonym grupom tubylców zasiedlenie obszarów wzdłuż rzeki
Colca. W rezultacie, po obu jej stronach powstało 14 wiosek z
niewielkimi placami - Plaza de Armas oraz kościołami. Znaczna ilość
kościołów służyła idei chrystianizacji, a co ważniejsze, świadczyła o
powadze okolicy.
Charakterystycznym elementem krajobrazu
doliny są rozciągające się na całej długości terasy uprawne. Zostały
one wybudowane przez preinkaskie szczepy - Collaguas oraz Cabanas. Ludy
te, wyspecjalizowane w rolnictwie i kamieniarstwie, pozostawiły po
sobie blisko 8000 ha terasów wraz z systemem nawadniającym. Prawidłowe
działanie systemu zapewniały wody rzeki Colca oraz te, pochodzące ze
śniegów okolicznych szczytów. Szerokie terasy dominują w strefach,
gdzie zbocza są łagodne. Na krawędziach stoków i w miejscach stromych
terasy są wąskie. Taki układ umożliwia pełne wykorzystanie dostępnego
terenu i stwarza doskonałe warunki do uprawy kukurydzy (3500 - 3600m
n.p.m.), ziemniaków (do 4000m n.p.m.), a także różnych europejskich
upraw.
W latach 80. XX wieku dolina zyskała na popularności. Jej
charakter zmienił się z typowo rolniczego na bardziej turystyczny.
Ważnym czynnikiem był tutejszy pejzaż, który zdaje się nie mieć sobie
równych, a także licznie zachowane elementy architektury kolonialnej,
owiane często mitami i legendami. Jednak prawdziwym magnesem,
przyciągającym turystów było sąsiedztwo najgłębszego kanionu na świecie.
Chivay
Chivay jest niedużym miasteczkiem położonym w dnie doliny Colca.
Miasteczko leży na wysokości 3650m n.p.m., otoczone jest zewsząd
terasami uprawnymi i często zwane "stolicą" doliny Colca. Dojazd busem z Arequipy do Chivay trwa około 5 godzin. Część drogi
przebiega przez Altiplano, płaskowyż dzielący Kordylierę Centralną i
Zachodnią Andów. Znajduje się tutaj rezerwat wikunii i guanako Reserva
Nacional Aguada Blanca y Salinas. Szczególny podziw wzbudza ośnieżony
szczyt wulkanu Ampato (6288m n.p.m.), a także formy skalne
wypreparowane w tufie wulkanicznym (wieżyczki, iglice). W drodze
pokonać trzeba Przełęcz Wiatrów (4950m n.p.m.), gdzie zadomowiły się
viscache, płochliwe zwierzątka przypominające zająca.
Chivay nie
należy do miast szczególnie atrakcyjnych turystycznie. Wokół
niewielkiego Placu Broni z kolonialnym kościołem wznosi się szereg
niewykończonych domów, małe sklepiki oraz restauracje. Uwagę turystów
przyciąga olbrzymi targ, położony w centrum miasteczka. Można tu dostać
niemal wszystko. Szerokie grono handlarzy oferuje od bogato zdobionych
strojów do gumowych sandałów, wykonanych ze zużytych opon
samochodowych.
Główną atrakcją są leżące nieopodal miasta
gorące źródła La Calera, których występowanie związane jest z silnie
rozwiniętym wulkanizmem. Wody, bogate w Ca (30%), Fe (19%) oraz Zn
(18%), osiągają na wypływie temperaturę 85oC. Lecznicze kąpiele w La
Calera zalecane są w przypadku artretyzmu i reumatyzmu, ale ukojenie
odnajdują w nich przede wszystkim turyści, zmęczeni całodziennym
zwiedzaniem okolic.
Kanion Colca
Majestatyczny, niezwykły i wciąż tajemniczy kanion Colca jest jednym z
najczęściej odwiedzanych miejsc w Peru. Jest dużo węższy i ponad
dwukrotnie głębszy od Wielkiego Kanionu Kolorado w Stanach
Zjednoczonych. W 1984 roku kanion Colca został wpisany do Księgi
Rekordów Guinnessa jako najgłębszy kanion na Ziemi.
Świetność
kanionu rozpoczęła się na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego stulecia.
Rozpoczęto wówczas realizację gigantycznego projektu irygacyjnego
Majes, mającego na celu doprowadzenie wody w rejony pustynne. Droga,
która przy okazji wybudowano, umożliwiła łatwe połączenie z doliną i
kanionem Colca. Jednak najbardziej znaczącą rolę w promowaniu kanionu
odegrała grupa Polaków z Klubu Kajakowego "Bystrze". Podczas wyprawy
Canoandes'79 jako pierwsi "ujarzmili" rzekę i zdobyli kanion. Ten
niebywały wyczyn od razu został nagłośniony w mediach, a po latach
okrzyknięty jednym z największych odkryć geograficznych XX wieku.
Kanion Colca ma około 120 km długości i rozciąga się pomiędzy
Kordylierami Ampato i Chila. Można go podzielić na 3 części (wg.
Majcherczyk, 2002):
- Cruz del Condor. Miejsce najliczniej
odwiedzane przez turystów za sprawą szybujących kondorów. W pełnej
odsłonie znajdują się ściany (do 1300 m wysokości) oraz dno kanionu.
- Cabanaconde - Canco. Część kanionu dostępna dla uczestników pieszych
wędrówek do puebla Canco. Oddalona od inkaskich ścieżek, z szeregiem
kaskad nazwanych przez Polaków, wodospadami Jana Pawła II.
- Canco
- Andamayo. Najgłębsza część kanionu, gdzie ściany przekraczają 3200 m
wysokości. Na tym odcinku kanion łączy się z Doliną Wulkanów. Można tu
także podziwiać efektowne ujścia rzek Mamacocha oraz Ayo do kanionu.
Kanion Colca ma założenia tektoniczne. Powstał na uskoku tektonicznym,
który rozcinał masyw górski na wysokości wioski Pinchollo (Cordova
Aguilar,1999). W powstałą szczelinę wdarła się rzeka Colca. Efektem jej
erozyjnej działalność oraz milionów lat jest obecny kształt i wygląd
kanionu. Powstanie kanionu jest równie ciekawe, co jego budowa
geologiczna. Ściany składają się z serii skał osadowych i magmowych.
Najstarszymi, odsłaniającymi się na powierzchni są prekambryjskie skały
wulkaniczne i metamorficzne, budujące cokół krystaliczny (grupa
Mejes-Colca). Mezozoik reprezentowany jest przez jurajskie (grupa Yura)
oraz kredowe serie osadowe. Są to przede wszystkim piaskowce, łupki,
wapienie, zlepieńce oraz mułowce. Skały te rozcięte są przez liczne
intruzje granitowe, tonalitowe, dacytowe i diorytowe wieku
kreda/paleogen.
Od neogenu zaznaczała się wzmożona aktywność
wulkaniczna. Serie miocenu rozpoczynają brekcje, lawy andezytowe i
trachybazaltowe z tufami i konglomeratami (grupa Tacaza). Na serie
plioceńskie składają się andezyty, dacyty, ignimbryty, tufy i
konglomeraty (grupa Barosso), a plejstocen reprezentują trachyandezyty
i dacyty z wkładkami tufów (grupa Ampato). Konglomeraty rzeczne i muły
jeziorne (grupa Colca) są charakterystyczne dla przełomu plejstocenu i
holocenu. Najmłodszymi osadami są młode holoceńskie lawy, zbudowane z
fenoandezytów, bazaltów oliwinowych i fenodacytów (formacja Andahua)
(Paulo i Gałaś, 2005) oraz aluwia, wykształcone prawie wyłącznie jako
żwiry z piaskami.

Punkt widokowy Cruz del Condor
Cruz del Condor jest "wrotami" kanionu Colca. Położone jest na
wysokości 3450 m n.p.m., 48 km na zachód od miasta Chivay. Droga, która
prowadzi do Krzyża Kondora przebiega zboczem doliny. Na trasie
przejazdu znajduje się kilka miasteczek, których mieszkańcy zajmują się
rolnictwem oraz hodowlą lam i alpak. Na uwagę zasługuje wioska
Coparaque z XVII-wiecznym kościołem oraz franciszkański kościół w
Yanque, słynący z barokowej fasady.
Legenda głosi, że miasteczko
Achoma odwiedził kiedyś sam Inca. Poczęstowany chichą (lekko
sfermentowany napój z kukurydzy) miał powiedzieć "Achoma", co w języku
quechua znaczy "coś bez cukru". Stąd wzięła się nazwa. Dalej droga
wiedzie przez Antahuilque, gdzie znajdują się wielobarwne terasy oraz
Choquetico, preinkaski cmentarz z grobami zawieszonymi na skalnej
ścianie.
Krzyż Kondora jest szczególnie interesującym
miejscem. Każdego dnia o świcie prawdziwą furorę robią tu szybujące
kondory. Ptaki, których rozpiętość skrzydeł dochodzi do 3 m, prezentują
się w pełnej okazałości na tle wschodzącego słońca. Z dwóch punktów
widokowych "Cruz del Condor" oraz "Tapay" można podziwiać spektakularny
przelot tych gigantów, uważanych za symbol Inków i Andów. Niewątpliwie
fenomenem tego miejsca jest także roztaczający się widok. Od wschodu
panorama rozpościera się na dolinę Colca. Od strony zachodniej okazale
prezentują się prawie pionowe ściany kanionu, oddalone od siebie o
kilka metrów. Pomiędzy nimi, w ciasnej gardzieli płynie ledwie
dostrzegalne rzeka Colca, która z tego miejsca przypomina mały górski
strumyk.
Ayo
Wioska Ayo
położona jest w południowej części Doliny Wulkanów, pomiędzy wąwozami
strumieni Ayo i Mamacocha. Wąwozy te obramowują rów tektoniczny doliny.
Grzbiety obrzeżające rów maja wysokość 4000-5100 m n.p.m, podczas gdy
wioska leży na wysokości 1950 m n.p.m, a dno kanionu, do którego
uchodzą strumienie leży ok. 1400 m n.p.m. Dno rowu wypełniają potoki
lawowe i żwiry.
Krajobraz Ayo przedstawia kolorowe ściany
skalne zbudowane z warstw mezozoicznych, z głęboko wciętą doliną, którą
okresowo pędzą wody potoków burzowych i osuwa się rumosz zboczowy. Na
tle sąsiadujących wiosek, Ayo wyróżnia się bogactwem szaty roślinnej,
niezwykle rzadkiej w okolicy. Z daleka przypomina małą oazę. Dobre
nawodnienie oraz nieduża wysokość, a co za tym idzie łagodny klimat,
sprzyjają uprawie wielu gatunków owoców. Najpopularniejszymi są melony
oraz winogrona(!), ale Ayo słynie również z drzew cytrusowych oraz
egzotycznych owoców guayaba.
Około 100 m poniżej obecnego
miasteczka, znajdują się ruiny "starego" Ayo. Było ono zaopatrywane w
wodę ze strumienia roztokowego, który wyżłobił sobie głębsze koryta po
obu stronach miasta i utworzył zeń "wyspę". Miasto zostało zawieszone
kilkadziesiąt metrów nad wąwozami i zupełnie odcięte od dostaw wody.
Obecnie wodę do "nowego" Ayo doprowadza się spod pól firnowych szczytu
Yanahuara i długimi na kilkadziesiąt kilometrów kanałami dostarcza do
miasteczka. Kanał, mistrzowsko poprowadzony po stokach oraz w tunelach,
doprowadza wodę na fragment dawnego stożka napływowego. Tylko tu
możliwe są uprawy.
Życie mieszkańców skupia się na
zakurzonym Plaza de Armas. Jeden bok placu tradycyjnie zamyka
kolonialny kościół. Na przeciw kościoła mieści się elegancki budynek
urzędu gminy z nowoczesnym wyposażeniem sanitarnym. Trzeci bok placu
zajmują lepianki służące za budynki gospodarcze. W jednej z nich
założono sklepik, oferujący piwo, pieczywo, owoce oraz łącze
internetowe, zasilane przez baterię słoneczną, która ładuje się do
południa i działa przez kilka godzin.
W okolicy Ayo usytuowanych jest kilka miejsc, atrakcyjnych geoturystycznie. Na szczególną uwagę zasługują:
- Jezioro Mamacocha,
- Petroglify,
- Ujście rzeki Mamacocha do kanionu Colca.
Jezioro Mamacocha i petroglify
Jezioro Mamacocha pojawia się znienacka w Dolinie Wulkanów na wysokości
1848 m n.p.m. Jest stłoczone pomiędzy 100-metrowym klifem, znaczącym
młody uskok tektoniczny, a młodym potokiem żużlowych law Andahua. Ma
długość 320 m i szerokość do 120 m, ale dumni z jeziora mieszkańcy Ayo
uważają go za największy zbiornik wody w regionie. Znaczenie jeziora
zwiększa plan zainstalowania turbiny i generatora na wypływie, skąd do
Ayo popłynie prąd elektryczny. Pozostało tylko poprowadzić linię
energetyczną, ponad 3 km długości w poprzek wysokich grzbietów potoków
lawowych.
Rio Andagua można nazwać tajemniczą rzeką. Raz płynie na
powierzchni, innym razem wnika w głąb ziemi, gdzie tworzy podziemne
koryto. Rzeka ma długość ponad 100 km. Swój początek bierze ponad
miasteczkiem Orcopampa, około 4500 m n.p.m, po czym przez kilkadziesiąt
kilometrów płynie spokojnie na południe dnem rowu tektonicznego. Potoki
law blokują jej bieg i piętrzą nurt tak, że tworzą się rozległe
mokradła, w których brodzą dzikie ptaki. Niedaleko miasteczka Andagua
rzeka wcina się w lawy i przebija do ukośnego rowu tektonicznego.
Tworzy w nim wąski na 2-10 m kanion, kaskady, a w miejscach zatamowania
przez młode potoki lawowe jeziora, Pumajallo i Chcachas. Przy tym
ostatnim rzeka niknie pod lawami Doliny Wulkanów i wypływa wartkim
strumieniem z jaskini wśród law, około 17 km dalej na południe. Po
kilkudziesięciu metrach zasila jezioro Mamacocha. Z jeziora wypływa
jako rzeka Mamacocha, przechodząc rychło w nieduży kanion obniżający
się do kanionu Colca.
Akwen Mamacocha jest jedną z
nielicznych lokalnych atrakcji. Tworzy on duży kontrast z krajobrazem
okolicy. Wśród szarych i czerwonawych skał wyłania się granatowe
jeziorko otoczone bujnymi krzewami i rozłożystymi drzewami. W
przejrzystej wodzie dostrzec można ryby i co chwila wynurzające się
wydry. Temperatura wody wynosi około 10oC, ale nie przeszkadza to w
zażywaniu kąpieli.
Dodatkową atrakcją tego miejsca są
prymitywne malowidła naskalne, znajdujące się na klifie ponad jeziorem
Mamacocha. Petroglify przypominają postaci ludzi i zwierząt, choć w tym
przypadku interpretacja jest dowolna. Pochodzenie malowideł jest
niejasne, podobnie jak sposób ich wykonania. Trudno bowiem wyobrazić
sobie jak artysta sięgnął na pionową ścianę, która znajduje się około 5
m nad piargiem.
Ujście rzeki Mamacocha do kanionu Colca
Połączenie rzek Colca i Mamacocha jest niewątpliwie najbardziej
spektakularnym miejscem w obrębie Ayo. Mimo, że znajduje się w
odległości około 5 km na SE od wioski, dotarcie do niego nie należy do
łatwych. Początkowo prowadzi tu wyraźna i dość wygodna ścieżka, która
jest pozostałością z czasów Inków. Tuż nad gardzielą kanionu ścieżkę
zmiótł obryw skalny i jej kontynuacja widoczna jest dopiero na
przeciwległej ścianie. Dalsza droga do ujścia wiedzie urwistym żlebem.
Niegdyś, u zbiegu rzek Colca i Mamacocha znajdował się wiszący most.
Dziś droga na drugi brzeg wydłużyła się o kilkadziesiąt kilometrów.
Wnętrze kanionu Colca robi niesamowite wrażenie. Szczególnie
imponujące są ściany, które osiągają 2000 m wysokości i w pełni
odsłaniają przekrój przez geologię terenu. Na dystansie wielu
kilometrów widać niemal równoległy układ różnobarwnych warstw skalnych,
które miejscami tworzą zygzakowate fałdy. U podnóży stoków znajdują się
strome stożki usypiskowe, miejscami podmywane przez rzekę. Brzegi są
spadziste i gdzieniegdzie porośnięte pojedynczymi krzewami. Szerokość
rzeki Colca wynosi tutaj około 20 m i nieznacznie wzrasta w miejscu
połączenia z rzeką Mamacocha.
Ujście rzeki Mamacocha do
rzeki Colca jest niezwykle fascynujące pod względem geoturystycznym.
Oprócz wrażeń estetycznych, sporych emocji dostarcza zejście na
kamienisty brzeg, skąd doskonale widoczne są tworzące się na rzece
bystrza i wiry. Nurt rzeki jest bardzo silny i uniemożliwia wejście do
wody dalej niż metr od brzegu. Fale rozpryskują się tu na wystających
głazach, a spieniona woda połączonych rzek z hukiem rozbija o nierówne
brzegi. Kilkanaście metrów dalej zasilona rzeka Colca znika za
zakrętem, by kontynuować swą wędrówkę do najgłębszej części kanionu.
Podsumowanie
Kanion Colca stanowi przykład nadzwyczajnego obiektu geoturystycznego.
Jest znakomitym źródłem wiedzy o procesach erozyjnych, tektonicznych i
wulkanicznych. Wśród niezwykłych miejsc plasuje się w ścisłej światowej
czołówce. Zainteresowanie kanionem i obiektami w jego obrębie wymusiło
rozwój infrastruktury turystycznej. Jak na skromne warunki, wykazuje
ona dosyć wysoki poziom. Liczne biura podróży oferują cały pakiet usług
związanych ze zwiedzaniem kanionu i jego okolicy. Organizowane są
wycieczki piesze (jedno lub kilkudniowe), wycieczki konne, a dla
wykwalifikowanych turystów spływy. Wiele do życzenia pozostawiają
jeszcze bazy noclegowa oraz gastronomiczna, ale sytuacja z roku na rok
ulega poprawie.
Zarówno kanion jak i zlokalizowane w jego obrębie
obiekty nie są miejscami łatwo dostępnymi. To miejsca dla turystów,
którzy nad wygodę przedkładają wartości dydaktyczne oraz kontakt z
naturą. Podróżowanie nierzadko wiąże się z silnymi wstrząsami oraz
tumanami kurzu. Te niedogodności wynagradza jednak niecodzienny
krajobraz.
Duże różnice wysokości, a czasem długie dystanse do
pokonania wymagają dobrego zdrowia oraz kondycji fizycznej. Odporność
psychiczna przyda się tym, którzy chcą zakupić pamiątki na trasie
przejazdu. Należy pamiętać, że cena towaru nie zależy od jego jakości,
ale od wyglądu zewnętrznego kupującego?
Pragnę serdecznie podziękować wszystkim, dzięki którym wyprawa doszła do skutku - ówczesnym władzom AGH i Dziekanowi Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska, Panu prof. Tadeuszowi Słomce, Towarzystwu Badań Przemian Środowiska Geosfera., Polonijnemu Klubowi Podróżnika oraz Towarzystwu Przyjaciół Krakowa w Nowym Jorku. Pragnę także podziękować wszystkim uczestnikom wyprawy, a w szczególności Panu prof. Andrzejowi Paulo.
Serdeczne dziękuję Magdalenie Klempce za przełamanie barier lingwistycznych podczas pisania tego artykułu.

Relacje z podróży 
